Ogłoszenia parafialne!
"Pamiętnik Wybawicielki" będzie ukazywał się raz w miesiącu w odcinkach. Zamówienia na krótkie opowiadania można składać cały czas i będą się ukazywały do 2 tygodni po zamówieniu w zależności od ilości zamówień! Zamówienia składajcie pod ostatnio dodanym postem. To chyba wszystko, więc życzę miłego czytania ;)
~Agata~
To blog z opowiadaniami zmyślonymi. Kocham pisać i chciałabym podzielić się swoją twórczością z innymi. Dlatego życzę miłego czytania. ^^
czwartek, 24 stycznia 2013
czwartek, 17 stycznia 2013
Pamiętaj, będę czuwał
Dramię, dramię i w końcu wydramiłam takie coś. Uznałam, że warto zrobić przerwę. Nie ma się co martwić. Będą dalsze części Pamiętnika, ale chciałam trochę urozmaicić. I ostrzegam, tak będzie co jakiś czas. Aha, i przyjmuje też prywatne zamówienia. Chcecie jakieś krótkie opowiadanie na konkretny temat, piszcie w komentarzu, a na pewno napisze ;)
Bym zapomniała. Polecam czytając to, słuchać jednocześnie tej piosenki. Fajnie podkręca nastrój. :P http://www.youtube.com/watch?v=aHjpOzsQ9YI Miłego słuchania i czytania! :D
Panorama Warszawy. To widzę stojąc na balkonie mojego apartamentu. W ręce trzymam jego zdjęcie. Minął rok, a ja dalej nie umiem się pozbierać. Wciąż czuję jego zapach. Gubię się w głębi jego oczu. Każdego ranka brakuje mi jego bliskości. Ten przypływ wspomnień otwiera na nowo ranę w mym sercu, drażniąc ją solą. Zaczynam płakać. Po policzku toczą się łzy, a jedna z nich spada na zdjęcie. Teraz i on płacze. Nie mogę tego znieść, więc gniotę je i pozwalam, by porwał je wiatr. Jaki był początek końca? Właśnie tu. Staliśmy wtuleni w siebie. Oświadczył mi się, a ja ze szczęścia potrafiłam tylko stać i patrzeć przed siebie. Nagle zabrzmiała muzyka. To on ją puścił, by móc porwać mnie w romantyczny taniec. Wyszeptał mi do ucha, że to nie koniec niespodzianek na dziś. Choć dla mnie na dziś to koniec. Jestem zmęczona, a ta nagła fala bólu w niczym nie pomaga.
Jest nowy dzień. A ja zamiast o wszystkim zapomnieć, dalej jadę śladem wspomnień. Dosłownie. Tamtego wieczoru kiedy muzyka ucichła zabrał mnie do samochodu obiecując, że zobaczę coś niesamowitego. Jechaliśmy dokładnie tą samą drogą co ja teraz. Zjechałam na pobocze i zapaliłam znicz. To właśnie tu. Czy coś pamiętam z wypadku? Tylko wielki błysk i pobudkę w szpitalu. Kiedy mój stan był stabilny, lekarz oświadczył, że mój narzeczony przegrał walkę o życie. Ale wcześniej prosił o zapisanie dla mnie kilku słów. Lekarz dał mi do ręki kopertę, której zawartość od razu wysypałam na łóżko. To była mapa, złoty łańcuszek z wisiorkiem w kształcie serca. Znajdowało się w nim zdjęcie z naszej pierwszej randki. Oraz list. Pisał w nim, że przeprasza, bo nie tak miało być. Chciał mnie zabrać w cudne miejsce w parku łazienkowskim. Mapę mieliśmy oprawić później w ramkę na pamiątkę. Tam też chciał mi wręczyć wisiorek. Ostatnie słowa w liście brzmiały : "Żyj dalej i szukaj miłości, a ja zawsze będę czuwał. No, trzymaj się mała" Nigdy nie byłam w miejscu z mapy, ale może czas to zmienić?
Dotarłam. Faktycznie jest tu niesamowicie. Tam przy rzece ktoś stoi. To niemożliwe! Wygląda jak on! "Szukaj miłości, a ja zawsze będę czuwał" Dopiero teraz zrozumiałam. Żyć dalej to nie znaczy zapomnieć. Nie muszę rozpamiętywać przyszłości. Bo niezależnie od wszystkiego moja miłość nie zniknie, a on będzie czuwał.
Bym zapomniała. Polecam czytając to, słuchać jednocześnie tej piosenki. Fajnie podkręca nastrój. :P http://www.youtube.com/watch?v=aHjpOzsQ9YI Miłego słuchania i czytania! :D
"Pamiętaj, będę czuwał"
Jest nowy dzień. A ja zamiast o wszystkim zapomnieć, dalej jadę śladem wspomnień. Dosłownie. Tamtego wieczoru kiedy muzyka ucichła zabrał mnie do samochodu obiecując, że zobaczę coś niesamowitego. Jechaliśmy dokładnie tą samą drogą co ja teraz. Zjechałam na pobocze i zapaliłam znicz. To właśnie tu. Czy coś pamiętam z wypadku? Tylko wielki błysk i pobudkę w szpitalu. Kiedy mój stan był stabilny, lekarz oświadczył, że mój narzeczony przegrał walkę o życie. Ale wcześniej prosił o zapisanie dla mnie kilku słów. Lekarz dał mi do ręki kopertę, której zawartość od razu wysypałam na łóżko. To była mapa, złoty łańcuszek z wisiorkiem w kształcie serca. Znajdowało się w nim zdjęcie z naszej pierwszej randki. Oraz list. Pisał w nim, że przeprasza, bo nie tak miało być. Chciał mnie zabrać w cudne miejsce w parku łazienkowskim. Mapę mieliśmy oprawić później w ramkę na pamiątkę. Tam też chciał mi wręczyć wisiorek. Ostatnie słowa w liście brzmiały : "Żyj dalej i szukaj miłości, a ja zawsze będę czuwał. No, trzymaj się mała" Nigdy nie byłam w miejscu z mapy, ale może czas to zmienić?
Dotarłam. Faktycznie jest tu niesamowicie. Tam przy rzece ktoś stoi. To niemożliwe! Wygląda jak on! "Szukaj miłości, a ja zawsze będę czuwał" Dopiero teraz zrozumiałam. Żyć dalej to nie znaczy zapomnieć. Nie muszę rozpamiętywać przyszłości. Bo niezależnie od wszystkiego moja miłość nie zniknie, a on będzie czuwał.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)